Niezaleznaja Respublika

Audiobooki vs tradycyjne książki.

Taki projekt to rozumiem, ciekawa produkcja i w końcu wkręca bardziej niż "zwykły" audiobook.
"Trailer" audiobooka można znaleźć na: http://audioteka.pl/karaluchy

 

Jest też Blade runner. Tutaj ciekawostka. W audiobooku wystąpił syntezator mowy Ivona :) http://audioteka.pl/blade-runner-czy-androidy-marza-o-elektrycznych-owcach,produkt.html

 

Rozumiem, że nie każdą książkę da się przerobić na audiobooka, ale w tych przypadkach wykonali kawał świetnej roboty. Rewelacją jest to, że jeżdżą (jeśli jest to wykonalne) w te miejsca, które są opisane w książce i nagrywają tam materiał dźwiękowy. Nie wszystko odbywa się w studio. 
W przypadku książki Jo Nesbo było to 8 dni w Bangkoku. Jak przyznaje ekipa, nie były to wakacje :)

 

Teraz czytam

Władca liczb
Marek Krajewski
Mężczyzna, który tańczył tango
Arturo Pérez-Reverte, Joanna Karasek